W
tej zakładce znajdziecie moje scenariusze
teatralne
(górna
listwa) oraz ich streszczenia (niżej).
Są
to: czarna komedia "Mąż zmarł, ale już mu lepiej",
realistyczny
obrazek
obyczajowy "Ballada na trzy biurka", ostra satyra "Jako w niebie",
musical "Fermostan"
(także
w wersji dramatycznej) oraz
małoobsadówki: iskrzące się humorem farsy
"Żabula" i "Szczurołapka", świetny dramat "Rubi", przezabawna komedia
"Kawa po kaukasku", rewelacyjny materiał
na spektakl muzyczny "Mężczyzna znaleziony w szafie" a także prawdziwa
rzadkość - naprawdę dobry tekst dla młodzieży pt. "Zołzy".
Aby otworzyć plik tekstu trzeba kliknąć na wybrany tytuł.
WSZELKIE WYKORZYSTANIE
MOICH SCENARIUSZY
WYMAGA UZYSKANIA LICENCJI. W
przypadku wystawień
publicznych, emisji telewizyjnych, czy
radiowych lub publikacji moich sztuk np. w prasie, proszę się zwracać
do agencji ADIT.
Szczegóły w zakładce
Opłata związana z
zawarciem umowy
licencyjnej pobierana jest niezależnie od tego, czy sztukę wystawia
teatr zawodowy, czy amatorski.
Bardzo proszę, by zespoły, w
których występują osoby nieletnie, nie włączały do
repertuaru moich
sztuk dla DOROSŁYCH.
Polecam wyróżniony w konkursie Teatroteka
scenariusz pt.
FERMOSTAN
To
świetny
materiał zarówno na wielkie widowisko jak i skromne w formie
przedstawienie.
STRESZCZENIA
obsada:
3K, 1M
Tekst
mocno osadzony w
realiach polskich.
Bawi, a jednocześnie uświadamia, jak
silnie mentalnie tkwimy w poprzednim ustroju.
Zacofany,
nieskomputeryzowany bank, dla
którego czas jakby stanął w
miejscu, ma zostać przejęty przez Japończyków. Nad
pracownikami
zawisa widmo
masowych zwolnień i bezrobocia. Trzy pokolenia kobiet - niespełna
60-letnia Kadrowa,
40-letnia Księgowa i 20-letnia Maszynistka muszą liczyć się ze stratą
pracy.
Najstarsza
z nich, tkwiąca w
realiach PRL-u, mało elastyczna, nie
potrafi, albo
raczej nie widzi potrzeby przystosowywać się do coraz to nowych
wymogów
stawianych przez firmę. Tkwi w przekonaniu, że dobrze jest jak jest, a
zwalniani będą ci, którzy pracują stosunkowo
najkrócej.
Nikt nie pozbędzie się
przecież starych, doświadczonych i oddanych pracowników.
Nawet
jeśli nie
potrafią obsługiwać komputera… 40-letnia Kadrowa
próbuje
nadążyć za zmieniającą
się sytuacją na rynku pracy. Chce być, w oczach pracodawców,
równie atrakcyjnym
pracownikiem, żeby sprostać konkurencji młodszej generacji. Dlatego
podjęła
studia, pisze pracę magisterską, bo wierzy, że pracodawcy cenią u
pracownika
wkład we własny rozwój. Najmłodsza z kobiet, wykształcona,
deklarująca
znajomość języków dziewczyna jest dopiero na początku
kariery
zawodowej. Brak
doświadczenia nie przeszkadza jej w posiadaniu ambicji. Ma jasno
wyznaczone
cele, do osiągnięcia których dąży. Twardo stąpa po ziemi.
Nie
dopuszcza do
siebie możliwości porażki, choć w gruncie rzeczy jest tak samo niepewna
swojej
przyszłości.
Trzy
kobiety - trzy epoki i
jedna tragedia -
widmo wszechogarniającego
bezrobocia. Tym straszniejszego, że na Kadrową, zadłużoną po uszy,
spada to na
pół roku przed mogącym objąć ją ochronnym okresem
przedemerytalnym. Coraz
większy stres inspiruje do szukania sprytnych rozwiązań. Może wziąć
półroczne
zwolnienie chorobowe i spokojnie doczekać do tego czasu? Księgowa łudzi
się, że
potencjalna wartość jej studiów zostanie zauważona przez
nowego
pracodawcę.
Poświęciła im tyle czasu, energii, a przede wszystkim
nakładów
finansowych. Dla
Maszynistki zaś to tylko nowe doświadczenia. Jest najlepiej
przystosowana do
panujących warunków, mimo to może jednak skorzysta z rady
Kadrowej i zdobędzie
zaświadczenie o ciąży. Może odroczy wyrok choć na trzy miesiące... i
zyska czas
na rozejrzenie się za czymś nowym.
Ostatnia, tragikomiczna scena, pokazuje, że wszystkie trzy bohaterki
tkwią
jednak w wygłaszanych od lat stereotypach.
Czy
czegoś nam to nie
przypomina?
Tekst,
w przerysowany
sposób,
przypomina starą prawdę, że ustrój można
zmienić, ale natura ludzka zawsze pozostanie taka sama. Nic się nie
zmieni,
dopóki my nie zmienimy postawy i sposobu myślenia i nie
zaczniemy tworzyć
rzeczywistości, zamiast się obudzić z przysłowiową ręką w...
Sztuka
na czasie! Dla
lubiących zmyślną
rozrywkę!
(oprac. ADIT)
Pierwsza
nagroda w VI Konkursie
Literackim im. Stanisława Grochowiaka w
dziedzinie dramatu i słuchowiska za słuchowisko "Ballada na trzy
biurka" (2004). Ma za sobą czytania oraz udane premiery
w teatrach
studenckich i niezawodowych.
obsada:
1K, 2M
Autorka
porusza wszechobecny
problem
konsumpcjonizmu. W świecie
nastawionym na zysk i gromadzenie dóbr materialnych nie ma
już
miejsca na
miłość i rodzinę. Bohaterowie izolują się w swoim własnym świecie, do
którego
nikt nie ma dostępu. Pozamykani w swoich klatkach mieszkalnych bez
okien i
drzwi, żyją rzeczywistością zamówień z supermarketu, a
kontakt z
ludźmi
zastępuje demoniczny Rubi, wszechobecny dzięki telewizorowi.
Lilith wielbi Rubiego, modli się do niego - "…Jako w eterze,
tak
i na
ziemi, serialu naszego powszedniego daj nam dzisiaj, niechaj nas zbawi
ode
życia. Abonament." Nie wyobraża sobie istnienia bez telewizyjnej ułudy
i
zakupów. Rubi kusi i nakazuje "Kupuj, kupuj, kupuj". Za
gromadzące się
stosy niepotrzebnych drobiazgów kobieta oddaje krew, szpik i
włosy.
Pewnego
dnia Rubi przestaje działać i jest to
początek końca wirtualnego świata
Lilith. Kobieta poznaje Adama, specjalistę od napraw RTV i AGD, a wraz
z nim
życie w realu. Przeżywa szok, kiedy odkrywa w swoim mieszkaniu okna,
"najwyższą formę telewizji" (bo przecież z klimatyzacją i
trówymiarem). Kontakt z drugim człowiekiem jest dla niej
nienaturalny, budzi
lęk: "ludzie nie powinni się całować, dotykać, bo to niehigieniczne!",
"nie rozmawia nigdy", boi się ujawnić swoje imię, bo to już staje się
zobowiązujące. Odkrywanie prawdziwego świata fascynuje ją i odmienia.
Staje się
świadoma swego uzależnienia, buntuje się i odrzuca telewizyjnego bożka.
Adam
też się zmienia. Uświadamia sobie swoje potrzeby, chce zaś
przyjaźni i
seksu. W Lilith widzi kobietę, a nie człowieka, mówi:
"przerażasz mnie -
ty myślisz!".
W
jaki sposób
Lilith wyrwie się z
więzienia, czy pomoże jej w tej walce
budzące się uczucie do Adama?
Tekst niepokojąco przypomina Rok
1984 Georga
Orwella, ale
również reality show "Big Brother". Jest to jednak
oryginalny
pomysł
autorki, przerażający jako wizja przyszłości, w której
rzeczywistość wirtualna
stanie się nowym bogiem, a telewizor jedynym zbawcą ludzkości. Ale
autorka daje
pewną nadzieję, prowadząc Lilith ku przebudzeniu instynktu przetrwania.
To
propozycja dla
teatrów
zainteresowanych niekonwencjonalnym i
nowatorskim przedstawieniem całkiem codziennych problemów,
ale
bardzo,
bardzo serio!
Uważny
czytelnik dostrzeże
jeszcze jeden
walor tego tekstu.
Autorka opowiedziała historię o miłości z użyciem archetypowych
postaci. I to
jakich!
Adam
(pierwszy człowiek) spotyka Lilith (kobieta butna,
która nie chcąc
się podporządkować ucieka z Raju), potem odchodzi do Ewy (Rubi wysyła
do niej
bohatera). Kieruje nimi jakaś Boska Istota - Rubi, a wszystko dzieje
się w
świecie luksusu, czyli w Raju. Jednym słowem - biblijne postaci w
świecie
nowoczesnej cywilizacji.
(oprac.
ADIT)
Wyróżnienie
w IV edycji
Festiwalu „Tydzień Sztuk
Odważnych” w Teatrze Powszechnym w Radomiu i certyfikat
„autora odważnego” za dramat
„Rubi” (2004). Prezentacja w formie czytanej na
Festiwalu
Nowej Dramaturgii w Radomiu (2004) oraz w PWST w Łodzi (2010). Kilka
realizacji teatrów studenckich i niezawodowych. Kameralne,
dające do myślenia, hipnotyczne!
Komedia:
1K, 7M lub w innych konfiguracjach anioły bowiem, jak powszechnie
wiadomo, swą pleć traktują pobłażliwie
Archanioł
Vitas,
zasiadający od wieków w Archanielskim Zgromadzeniu, z
rozkoszą
korzysta z
uciech oraz swej uprzywilejowanej pozycji. Wydaje huczne przyjęcia,
upija się
do nieprzytomności, przyjmuje korzyści majątkowe i ma swój
chór lizusów
(Solista, Anioł Pierwszy i Anioł Drugi). Szczególnie sobie
ceni
Solistę, który
pięknym głosem wyśpiewuje peany na jego cześć.
Historia
zaczyna się w momencie, kiedy potężnie skacowany Vitas pilnie
potrzebuje zastępstwa. Poleca pośledniemu aniołowi Dołędze, by
niepostrzeżenie
pojawił się na Archanielskim Zgromadzeniu i oddał za niego głos w
ważnym
głosowaniu. Dołęga jednak nie wywiązuje się ze swego zadania, gorzej,
okazuje
się, że jest archaniołem, który miał go inwigilować. W
obliczu
dowodów ciężkich
grzechów, Dołęga degraduje go do rangi pod-anioła i zsyła na
ziemię.
Tu
zadaniem Vitasa jest walka o duszę radnego Baranka urzędującego w
ratuszu niewielkiego miasta. Jego przeciwnikiem jest Boryga, Agent z
Dołu,
bardzo dobrze zakonspirowany diabeł.
Vitas
jest
wstrząśnięty, zasiadał z nim
bowiem w Archanielskim Zgromadzeniu. Nie przypuszczał, że przez tyle
lat
otaczały go zewsząd dwulicowe istoty…! Walka jest zażarta i
doprowadza radnego
do obłędu. Tak kończy się ziemska misja Vitasa, przed którym
ponownie otwierają
się bramy Nieba.
Vitas
zostaje zadekowany na podrzędnym
stanowisku. Dopiero tu przekonuje
się jak bardzo pogardzał nim Solista, i że jedynym życzliwym mu aniołem
jest
Pierwszy, który dorabia jako diler anielskiego pyłu. Anioł
Drugi
przychodzi do
Vitasa z propozycją z Nieba Ewangelików: proponuje mu etat
p.o.
archanioła i
obiecuje szybki awans. Vitas, po akcji na Ziemi, bez trudu rozpoznaje w
Drugim
Agenta z Dołu. Bezlitośnie go dekonspiruje licząc na profity.
Ostatecznie
Vitas wraca do swych niebiańskich
apartamentów, niestety jako
podnóżek znienawidzonego Dołęgi. Archanioł Dołęga ma
wszystkie
wady swego
poprzednika, jest dokładnie taki sam, jak Vitas na początku.
(oprac.
ID)
Kilka realizacji
teatrów niezawodowych. Gwarantowana świetna zabawa, choć nie
zawsze dla zasiadjących na widowni oficjeli :-)
Czarna komedia, obsada do 16 osób
Fajerwerki
humoru, które porywają widownię! Czarny
humor, błyskotliwe dialogi, zaskakujące sytuacje i świetnie nakreślone
postaci.
Na szczególną uwagę zasługuje scena interaktywna.
Prawdziwe
życie
zaczyna się po śmierci. Małe
miasteczko. Leon Stachurski, emerytowany nauczyciel fizyki, od dawna
tylko
przeszkadza żonie. Zofia skrupulatnie planuje zbrodnię. Sprawdza
finanse,
kupuje wdowi strój, czyści garnitur do trumny. Kiedy
wszystko
jest już gotowe,
podsuwa mężowi „specjalne” wino domowej roboty i,
zgodnie z
planem, rano
znajduje w łóżku sztywne ciało. Niestety na nic toczek z
woalką
i szybko wydany
akt zgonu - zmarły odzyskuje oddech na rękach grabarza. Prawdziwa
tragifarsa
rozgrywa się w szpitalu, do którego zjeżdżają się
dziennikarze,
by przekazać
światu wieść o zmartwychwstałym Leonie. Historia, która w
zamierzeniu ma być
sensacją dnia, z każdą chwilą mocniej obnaża ludzkie słabości,
bezduszność
mediów oraz prawdziwe oblicza mieszkańców
Goryczewa.
Izabela
Degórska - sama z
zawodu dziennikarka - ironicznie przedstawia świat mediów,
nieustannie
szukających sensacji. Zderza oczekiwania mieszkańców małego
miasteczka, którzy
pragną zaistnieć przed kamerą telewizyjną, z brutalnością
reporterów, dowolnie
wykorzystujących i interpretujących ich wypowiedzi. Niestety, w
artykułach o
wyrodnej córce, żonie bez serca, czy pijanym lekarzu,
który stwierdził zgon
żywego człowieka, kryje się ziarno prawdy o mieszkańcach Goryczewa...
Komedia
została
nagrodzona między innymi w
Ogólnopolskim Konkursie Komediopisarskim pod hasłem "Miłość
w
czasach
zarazy" zorganizowanym przez Tarnowski Teatr im. Ludwika Solskiego (X
Festiwal Talia, 2006).
(oprac
ADIT, ID)
UWAGA HIT!
Po
ten tytuł sięgnęło kilkadziesiąt teatrów niezawodowych.
Niektóre z realizacji lokalne
media oraz
widownia
oceniają określeniem "kultowe". "Męża..." wystawiła też Polonia w
Australii.
NIŻEJ
DUET, KTÓRY MOŻE BYĆ PREZENTOWANY
W PROSTYCH DEKORACJACH RAZEM LUB OSOBNO
(Szczurołapka
+ Żabula)
(lub
pierwotny tytuł: Nie-to-perek)
SZCZUROŁAPKA / NIETOPEREK
Farsa:
1K, 2M
Dorośli
także potrzebują
zabawy, zwłaszcza
gdy na co dzień przytłacza ich ogrom pracy. Lepiej nie ukrywać
wstydliwych
hobby, bo, jak każde kłamstwo, może to prowadzić do... komedii omyłek.
Mecenas
Perek jest
pracowitym adwokatem.
Prowadzi sprawę spadkową swojego przyjaciela. Szczurek, syn zmarłego,
podejrzewa, że ojciec nie był dla niego hojny, gdy spisywał testament,
dlatego
chce wykraść go z adwokackiego sejfu. Wspiera go jego dziewczyna,
sekretarka
Perka - Małgosia. Akcja otwierania sejfu nie przynosi jednak
oczekiwanych
rezultatów - znajduje się w nim tylko lateksowy kostium, zaś
rozmowy, jakie
Szczurek prowadzi przez telefon, każą Małgosi przypuszczać, że chłopak
ma
kochankę.
Po
co pięćdziesięcioletniemu
mężczyźnie
dziwne przebranie? Czy
Szczurek faktycznie zdradza Małgosię? Co dostanie w spadku?Wszystko
rozstrzygnie się wtrakcie
oficjalnego
odczytania
testamentu.
(oprac.
ADIT)
Małgosia,
zakochana w Grzegorzu Szczurku, gotowa jest na wiele, nawet na kradzież
testamentu, którego jak ognia obawia się jej chłopak. Kiedy
jednak wszystko wskazuje na to, że została zdradzona, z pasją stara się
zniweczyć jego plany. Od miłości do nienawiści jest przecież tylko
jeden krok.
Czy
skarbiec mecenasa Perka kryje jakąś
mroczną tajemnicę? Czy zjedzenie testamentu może rozwiązać problem
spadkobiercy? I czy można wybaczyć to, co złe?
Cytując
mecenasa Perka: "Trzeba
być pobłażliwym – od czasu do czasu. Ludzie popełniają
błędy. A prawo nauczyło mnie jednego: ważne są pobudki pochopnych
działań."
(oprac
ID)
Kilka
realizacji
teatrów niezawodowych.
Farsa: 1K, 3M (wersja krótsza 1K, 2M)
Szczęściu
trzeba
pomagać. Żeby życie toczyło się
wartko i zabawnie jak w dobrej farsie, czasem potrzeba nadzwyczajnej
finezji -
nie brak jej w sztuce Izabeli Degórskiej.
Pewnego
wieczoru do
apartamentu Monisi wpada
zamaskowany Włamywacz, uciekający z obrabowanego sklepu jubilerskiego.
Egzaltowana kobieta rozpoznaje w nim swojego Romea. Mężczyzna
salwowałby się
ucieczką, gdyby nie wyjące na zewnątrz syreny policyjne. Z dwojga złego
wybiera
noc w objęciach korpulentnej Monisi. Decyzja ta będzie miała poważne
konsekwencje.
W
czasie porannej
wizyty ojciec, komendant policji, daje mu do
zrozumienia, że wie o jego przestępstwach i jedyną szansą na wyjście z
opresji
jest ślub z córką. To propozycja nie do odrzucenia. Skąd
jednak taka łaskawość
policjanta?
Okazuje
się, że
wydarzenia nocy zostały ukartowane:
kradzież stanowiła sprawdzian sprawności potencjalnego narzeczonego,
nocny
pościg miał zatrzymać kochanka w sypialni, a poranna rozmowa skutecznie
przekonać go do poślubienia trzydziestoletniej panny. Nieświadom
mistyfikacji
Włamywacz zaczyna przyzwyczajać się do nowej roli.
(oprac.
ADIT)
Tekst
wyróżniony w Ogólnopolskim Konkursie na
Utwór
Dramatyczny Festiwalu Grozy, Kryminału i Tajemnicy BIAŁA DAMA w
Krakowie (2015). Ma kilka premier teatrów niezawodowych.
(dla młodzieży)
Obsada: 2K
Dwa przeplatające się monologi
licealistek, niezwykle żywe i emocjonalne.
Niunia jest
zapatrzona w Pati, atrakcyjną, zamożną i bardzo pewną siebie klasową
liderkę („wszystkie laski, które się liczą, muszą
być
takie jak ona”). Bez szemrania wykonuje jej polecenia,
stosuje
wskazane przez nią diety, ubiera się pod dyktando i… coraz
bardziej popada w kompleksy, ponieważ mimo starań wciąż odbiega od
ideału. Zdesperowana poddaje się zabiegom upiększającym, jednak chociaż
operację robi „sam doktor z tivi”, zmienia się
tylko nos
Niuni, a nie jej samoocena. Plastikowy świat, w którym
rozmawia
się tylko o lansowaniu, chłopakach, urodzie i ciuchach zaczyna ją
drażnić.
Karina,
jest byłą
przyjaciółką
Pati. Po tym, jak się jej naraziła, staje się
„niewidzialna” dla otoczenia.Jest
klasowym wyrzutkiem i kozłem ofiarnym. Dziewczyna z trudem zmaga się z
samotnością, wykluczeniem, mobbingiem i biedą. Frustrację rozładowuje
pisząc wiersze i dokonując samookaleczeń. Kiedy sytuacja rodzinna
zmusza ją do podjęcia pracy, poznaje Bartka. Między młodymi rodzi się
uczucie, które Karinie daje siłę stawić czoło przeciwnościom.
Z
opowieści dziewcząt jawi się też obraz
trzeciej bohaterki – Pati – dziewczyny o silnej
osobowości,
skrajnie egoistycznej, otoczonej wianuszkiem klakierek. Przekonana, że
dobry wygląd i pieniądze to nadrzędne wartości, traci prawdziwą
przyjaźń i rezygnuje ze znajomości z chłopakiem, w którym
się
podkochuje.
W
sztuce
zderzone zostają skrajne postawy
dojrzewających i dynamicznie zmieniających się bohaterek. Kiedy
pierwsza zmierza ku abstrakcyjnym ideałom lansowanym przez kolorowe
czasopisma, druga zmaga się z przyziemnymi problemami. A przecież każdaz
nich głęboko przeżywa
swoje porażki. Niunia
walczy z bulimią, Karina zaś cierpi na depresję.
Autorka skupia
się na jednym z
najważniejszych problemów młodych ludzi: potrzebie
akceptacji.
Niunia zadaje sobie pytanie, jak daleko można się posunąć w chęci
przypodobania się innym? Kiedy traci się swoją tożsamość? Karina, jej
przeciwieństwo, obrazuje tych, którzy powiedzieli grupie
„nie” i ponieśli konsekwencje.
(oprac.
ID)
Kilka
realizacji
teatrów młodzieżowych.
Pod
poniższym linkiem (kliknij na przycisk)
zamieszczam fragment
scenariusza
teatralnego pt.
Obsada: 3K, 5M
„Ladies
& Gendermen” to bardzo mocny, szczery przekaz.
Scenariusz
filmowy na bazie tego tekstu znalazł się w finale konkursu TRZY KORONY
- Małopolska Nagroda Filmowa w kategorii "fabuła" (2017).
Czterdziestoletni
Alojzy, pracownik Zakładu Opieki Socjalnej, zajmuje się eutanazją.
Jak mówi: „Jeśli obywatel nie wie, kiedy odejść,
państwo robi to za niego”. Tak trafia do pary
staruszków, którzy od jakiegośczasu
sprawnie odpierają wizyty podobnych mu
funkcjonariuszy. Spotkanie z seniorami stanowi klamrę opowieści.
Pomiędzy jej ramami poznajemy codzienność pracowników ZOS:
geja, transwestyty, samotnej kobiety i zakochanej pary walczącej między
sobą o wpływy w korporacji.
W
Środę
Gender, w którą
„mężczyźni udowadniają, że są równie dobrzy jak
kobiety” i obowiązkowo chodzą do pracy w kobiecych strojach,
Alojzy zostaje wezwany „na dywanik” przez
Sebastiana, bezpośredniego przełożonego. Jest na niego donos
„od jedynego prawdziwego geja” zarzucającego mu
homofobię. To dopiero początek problemów.
Alojzy
jest w grupie wiekowej „do
zwolnienia” i skarga na niego staje się świetnym pretekstem
do pozbycia się podstarzałego pracownika.
Mężczyzna
ląduje na peryferiach i zostaje w firmie
tylko dzięki świetnym wynikom
w eutanazacji. W dużo gorszej sytuacji jest jego koleżanka Olga ze
Statystyki. Traci pracę, która zawsze była jedynym sensem
jej życia. Nie mając oszczędności (oszczędzanie jest zabronione,
obywatel ma obowiązek kupować), przyjaciół, ani perspektyw,
płaci Alojzemu by dokonał na niej przedwczesnej eutanazji.
Braki
emocjonalne zdają się być największą bolączką
bohaterów. Wszyscy pragną miłości, bliskości, ale mało kto
jest do niej zdolny. Szczególnie trudne jest to dla
Sebastiana, który nie radzi sobie z perspektywą ojcostwa.
W
szeregu scen obserwujemy jak funkcjonuje
społeczeństwo, w
którym „za murem” rosną
meczety, a biała rasa wymiera. Dla autochtonów liczy się
tylko
zdrowie, młodość
i przydatność, zaś posiadanie dzieci jest aktem bezrozumnym i godzącym
w
wartość najwyższą – w egoizm.
Rozpad
rodziny, upadek wartości, odsunięcie od
wiary (scena ślubu w Nowym Kościele Wszechwiar), wizja ojczyzny jako
podległej korporacjom kolonii – to niezwykle pojemne treści,
które nikogo nie zostawiają obojętnym.
(oprac.
ID)
Jednoaktówka: 1K, 1M
Cały scenariusz dostępny jest, na
życzenie, u autorki
oraz w agencji ADiT.
Wyjmując
ubranie z szafy, pewna kobieta przypadkiem natrafia na ukrytego tam,
zapomnianego mężczyznę. Staje się to pretekstem do nieco gorzkiego
rozliczenia
się z małżeństwem, oczekiwaniami wobec drugiego człowieka, miłością i
wiarą w
ideały.
Jednak mężczyzna wcale nie jest płaskim,
zasuszonym
patchworkiem, jakim
chce go widzieć kobieta – ma swój pogląd na
wszystkie
poruszane przez nią
kwestie i nie waha się go wyrazić. Czy jest jakakolwiek szansa na
porozumienie?
DOBRA
PROPOZYCJA NA
BAZĘ
PRZEDSTAWIENIA
MUZYCZNEGO lub krótką formę
sceniczną
(przeplatające się monologi prowadzące do konfronatacji). "Mężczyzna znaleziony w
szafie" reprezentował polską dramaturgię na Festiwalu
Krótkich Form w Rovereto (2010, Włochy).
(oprac.
ADIT)
Lekka komedia małoobsadowa osadzona w
realiach socialmediów.
Idealna dla 20-40-latków!
Obsada: 2K, 2M plus ewentualnie jeszcze jeden mężczyzna
Występują:
Claudia
–
młodziutka szafiarka i
vlogerka, znana w sieci jako Sisi z Szynszylą;
Robert
– bardzo
stara się wytrwać w swym
uczuciu do Claudii, mimo jej obsesyjnej obecności w sieci; pod
"podrasowanym wizerunkiem w necie" ukrywa dużo skromniejszą prawdę o
sobie;
Viola
(40+) –
atrakcyjna "emerytowana
miss" szydząca w sieci z szafiarek;
Cezary
–
dojrzały biznesmen o
skłonnościach do hazardu, który dla swej "foczki" Violi
gotów jest na wiele poświęceń;
oraz
Tobiasz – GŁOS
– światowej sławy stylista, guru Claudii.
Zabawna opowieść o tym, co robi
z nami ciągła obecność w mediach społecznościowych.
Claudia, popularna
szafiarka, potrafi wylansować w sieci, co tylko chce, nawet tytułową
„kawę po kaukasku”. Jest osobą spełnioną, zwłaszcza że
poznaje wreszcie faceta idealnego. Zwieńczeniem tego pasma
sukcesów ma być przekaz na żywo z prestiżowego modowego eventu.
Co może pójść nie tak? Oj, może. Wtedy bowiem na drodze Claudii
staje „emerytowana miss”, żona sponsora – i jej
największy blogerski wróg.
(oprac.
ID)
Obsada: 7K, 3M
Na sprawnie funkcjonującą fermę "kur
trójek",
trafia Kogut z
zewnątrz. Wprawdzie nikt mu nie wierzy, że życie poza fermą, w
"przestrzeni bezklatkowej" może istnieć, do tego musi ukrywać swoje
niekurze pochodzenie (koguty miele się tu na mączkę i dosypuje do
ziarna), ale w sumie ciepły i pełen karmy kąt okazuje się całkiem
dobrym przytuliskiem. Do czasu.
W Fermostanie nawet Kogut musi się nieść i przy
każdej okazji chwalić
system, choćby ziarno było zepsute a klatka obsrana. Znajdziemy tu
korporacyjny wyścig kur, lizusostwo, donosicielstwo i absurdalne
zarządzenia Kuratorki.
Kompulsywna
potrzeba jedzenia, gdakanie o niczym, wiara, że "oddychanie
przez słomkę" uchroni
przed ptasią grypą i skłonność do znajdywania "koguta ofiarnego", kiedy
się wszystko sypie - ostro ukazują
mentalność mieszkańców Fermostanu. I - dla większości
- nic tego nie zmieni. Nawet chwila, kiedy na własne
oczy widzą świat poza fermą. Dla kur trójek prawda to pojęcie
względne, samo patrzenie na zielony ogród jest niewłaściwe. Jak
radzi Kuratorka:
"Ignorujcie to. Po prostu to ignorujcie."
FERMOSTAN zawiera wiele piosenek, ale jest
możliwość ich pominięcia i skupienia się na warstwie dramatycznej. Scenariusz
w formie skróconej,
zostałwyróżniony
w konkursie na dramat
dla Teatroteki (grudzień
2021). Polecam go gorąco,
niezależnie od wybranej wersji.